Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Bardzo lubię Akufen. Lubię też Jana Jelinka, tak samo jak Deadbeat i Safety Scissors. Wielkim szacunkiem darzę Stefana Betke i jego wytwórnię ~scape. Uwielbiam estetykę berlińskiego dubu, trzaski i bity, miejskie szumy przetwarzane w niesamowite przestrzenie.
Jaki jest więc powód tego, że Staedtizism 4 mi się nie podoba? Staedtizism z założenia miał być przedsięwzięciem z mocną ideą. Dekonstrukcją kolejnych gatunków muzycznych osadzoną w niespotykanej gdzie indziej wrażliwości muzyków skupionych nie tylko wokół ~scape. Oczekiwałem kompilacji znakomitych utworów wykonawców, o których w kręgach znawców elektroniki mówi się z szacunkiem. Tymczasem słucham tej płyty i zadaję sobie pytanie: czy ta muzyka jeszcze się rozwija? Bo mam wrażenie, że to wszystko już słyszałem. Tym razem wszystko zanurzone jest w programowym funkowo - hiphopowym sosie, jednak na dobrą sprawę nie zaskakuje absolutnie niczym. Najlepiej wypadają Thomas Fhelmann oraz Deadbeat, którzy są w naprawdę znakomitej formie. Najbardziej rozczarowuje za to Akufen. Cięcie przebojów radiowych i składanie z nich pogiętych housowych kompozycji było doskonałym patentem, ale, moim zdaniem, wystarczającym najwyżej na jedną płytę... O reszcie nawet nie warto wspominać - są to całkiem porządne (trzeba przyznać) utwory nie wyróżniające się jednak niczym szczególnym na tle innych dokonań wykonawców biorących udział w projekcie.
Oczekiwałem wielkiej kompilacji skupiającej wykonawców z wizją, tymczasem otrzymałem zwykłą składankę kilku przeciętnie dobrych utworów osadzonych w konwencji click. W zasadzie nie ma czym sobie zawracać głowy.
[Mikołaj Pasiński]