polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
RADIO BURROUGHS Filler Words. Gesture.

RADIO BURROUGHS
Filler Words. Gesture.

Rewelacyjny zespół PTTRNS przekonał mnie, że niemieckie zespoły gitarowe mogą jednak grać dobrze, w co zwątpiłem po konfrontacji z ich eksportowymi gwiazdami i niejednym lokalnym suporcie na koncertach w Niemczech. Wydająca PTTRNS wytwórnia Altin Village trzyma poziom i kolejny zespół z jej katalogu również robi dobre wrażenie. Przy tym gra zupełnie inaczej niż nasi ulubieńcy i też inaczej niż niedawno recenzowani wariaci z Tannhäuser Sterben & das Tod. Radio Burroughs na tle tamtych to bardzo poukładany zespół. Kwintet z Berlina gra melancholijną, w najlepszym tego słowa znaczeniu, gitarową muzykę o posmaku dobrze rozumianego indie rocka, echami post punka i spokojniejszych odcieni waszyngtońskiego hard-core’u. Z kobiecym, delikatnie smutnym, wokalem, gitarami pozostawiającymi dużo przestrzeni w głośnikach i konkretnie grającą sekcją rytmiczną. Riffy bynajmniej nie są tu w centrum uwagi, raczej nastroje i akcenty. Melodie bywają nośne, ale jeśli już, to za sprawą całego zespołu, bo wokalistka Janette Bielau nie śpiewa na siłę, raczej melodyjnie opowiada. A ma o czym, bo na „Filler Words. Gesture.” Radio Burroughs opisują świat, w którym doskwiera samotność, niezdolność komunikacji i prawdziwych więzi. Są w tym przekonujący, zarazem grając muzykę pozwalającą o tym wszystkim na chwilę zapomnieć. Pod kątem wykonawczym zespół jest wewnętrznie bardzo równy (czego niestety ciągle polskim zespołom na tym poziomie offowości często brakuje i np. całość tonie przez bębniarza lub basistę) i brzmi wyraziście, pełnie. Dobra, dojrzała płyta.

[Piotr Lewandowski]