polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Pulsarus Bee Itch

Pulsarus
"Bee Itch"

Pulsarus istnieje od 2003 roku i szuka tego czym może być „modern jazz”, czy może „jazz today”... Etykiety szybko się zużywają, a dziś już nawet jazz bywa hasłem wzbudzającym kontrowersje. Pulsarus stara się wykonać jakiś następny krok. W kompozycji, improwizacji, brzmieniu. Po tym co już było i czego odtwarzać nie warto. Interesuje mnie to co nie do końca zbadane, nieoczywiste i może trudne w pierwszym kontakcie. Chcę czegoś co intryguje i wciąga. Lennon jak i Bartok, pojawia się tu z powodów emocjonalnych. Imagine jest niejako obrazkiem tych idei – punkt wyjścia jest znany, punkt dojścia już nie. Bartok porwał mnie myśleniem harmoniczno–melodycznym, bliskim jazzowi, wciąż fascynującym i poruszającym. Bee Itch to nowy rozdział - po Digital Freejazz, Squared Rotoscope i FAQ - bo większy skład jest też wehikułem nowych pomysłów i kontekstów brzmieniowych. Jest potrzebny by zaatakować ze strony masy brzmienia, ze strony kontrolowanego chaosu, szaleństwa. Tematy są upraszczane lub perfidnie komplikowane, służą zabawie ze słuchaczem. Ważne są odniesienia do pozajazzowej, elektronicznej muzyki będącej moim stałym kontekstem.

Bee Itch zawiera strategie improwizacyjne dalekie od typowej jazzowej wariacyjności. Zespół wspólnie frazuje i wspólnie oddycha, co w połączeniu z nieoczywistym językiem instrumentalnym daje interesującą miksturę. Pulsarus – eksplozja i tkliwość, postrockowy ciężar, czasem furia i wrzask. Zmasowane uderzenie. Duże skoki napięć, nieodzowna elektronika. Czasem obsesja do granic wytrzymałości - obok paraliżującej melancholii. Repetycje albo neurotyczny brak powtórzeń, ale też melodie. Polecam słuchać głośno!

(D.Strycharski)

Wydawcą płyty jest For Tune.

recenzje Pulsarus w popupmusic