Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



W połowie grudnia do polskich księgarni trafiła książka "Beaty, Rymy, Życie. Leksykon Muzyki Hip-Hop". Jak deklarują autorzy - Radek Miszczak i Andrzej Cała - jest to pierwsze w naszej części Europy wydawnictwo, tak wyczerpująco, bo aż na przeszło 600 stronach, prezentujące ten chyba najbardziej obecnie popularny styl muzyczny. Hip-hop jest gatunkiem tak różnorodnym, że właściwie wymykającym się klasyfikacjom. Radek Miszczak, mający na koncie współpracę z Klanem, Hiro, Ślizgiem czy MTV i czeskim BbaRaK, pojawiający się także na łamach PopUpa, podjął się we wstępie do książki próby definicji gatunku poprzez wskazanie jego kluczowych atrybutów, wyrażonych właśnie w tytule leksykonu. Równocześnie Radek zauważa, że w historii rapu znaleźć można mrowie wykonawców, którzy ani tłustych bitów, ani porywających rymów, ani treści nie są w stanie słuchaczom zaoferować. Autorzy wychodzą jednak z założenia, że de gustibus non est disputandum i prezentują w konwencji encyklopedycznej niezwykle szerokie spektrum artystów, od klasyków i protoplastów gatunku, przez emce najważniejszych i pomniejszych, po didżejów, turntablistów i producentów. Szczególną uwagę zwrócono na sceny francuską, angielską, niemiecką oraz oczywiście polską, prezentacją których zajęli się znawcy lokalnych specyfik.
W rezultacie, w ręce czytelnika trafia pozycja imponująca ogromem informacji, tryskająca pasją autorów do przedstawianej muzyki, dowodząca ich olbrzymiego obycia w temacie i, co niezwykle istotne, napisana żywym językiem w sposób wyważony, czyli generalnie niezdradzający osobistych preferencji autorów. Jak na leksykon przystało, zapoznać możemy się z krytycznie napisaną biografią, dyskografią i wszelakimi afiliacjami poszczególnych artystów, których uwzględniono niemal tysiąc. Przyznam, że nie jestem zwolennikiem tego typu encyklopedycznych pozycji, lecz "Beaty, Rymy, Życie" są po prostu wciągającą lekturą, porządkującą wiedzę osoby już w hip-hop zaangażowanej, a równocześnie umożliwiającą nowicjuszom rozpoznanie artystów kluczowych i odsianie ziarna od plew. Bez wątpienia lepszego przewodnika w podróży przez niezwykle, niezwykle bogaty już świat hip-hopu w Polsce znaleźć nie można.
Encyklopedyczna część książki stanowi jej główny element, jednak zdecydowanie nie wyczerpuje zagadnienia. Poprzedzona jest ona zgrabnie, bezpretensjonalnie napisanym słownikiem najważniejszych pojęć z zakresu hip-hopu, uzupełnieniem katalogu wykonawców jest próba określenia hip-hopowych, czy też rapowych styli, podgatunków. Świetnym i naprawdę bardzo przydatnym rozdziałem jest charakterystyka szeregu wytwórni, pozwalająca nieco inaczej uporządkować informacje prezentowane w części encyklopedycznej. Kolejnym punktem jest przedstawienie historii amerykańskiego rapu poprzez prezentację kluczowych dla niego wydarzeń, od pierwszego jamu zorganizowanego w Bronksie przez Kool DJ'a Herca w roku 1973 przez premiery najważniejszych płyt, rozwój kluczowych formacji i, co bardzo ważne, ewolucję kulturowo-społecznej aury wokół hip-hopu, po eksplozję popularności Kanye West'a w 2004-ym roku. Podobną próbę uchwycenia najważniejszych zdarzeń podjęto dla polskiej sceny. Ostatecznym uzupełnieniem jest zestawienie najważniejszych zdaniem autorów płyt amerykańskich i spoza Stanów, będące chyba w największym stopniu emanacją osobistych preferencji twórców.
Na koniec słów kilka o tekście, który leksykon otwiera, czyli wstępie autorstwa Druha Sławka. Druh, jak wiadomo chodząca skarbnica wiedzy o hip-hopie, stawia pytanie, czy tego typu działania, gromadzące i porządkujące wiedzę o danej dziedzinie sztuki, są potrzebne dla jej lepszego odbioru. Zauważa, że bynajmniej, jednak z wyraźnym "ale", co umożliwia mu skrótowe omówienie historii hip-hopu, jego wyrodzenie się z tradycji czarnej muzyki i integralny związek z kulturą afroamerykanów. Wskazując wyraźnie, że hip-hopu nie sposób zrozumieć w oderwaniu od jego korzeni, zarówno muzycznych, jak i społecznych, Druh występuje w roli advocatus diaboli i podważa "polskość" rodzimej sceny, redukując ją do "polskojęzyczności". Na muzykę określaną mianem hip-hop napotykamy się przecież dziś na każdym kroku i oferowana nam przez media papka jest, cytując Druha, "niczym innym jak muzyką pop XXI wieku i poza formą nie ma tak naprawdę nic a nic wspólnego z tym, co przez kulturę hip-hopową rozumie np. Africa Bambaataa". To stanowisko bliskie podejściu PopUpa, świadome tego, że odrobina wysiłku pozwala dotrzeć do płyt, które bezapelacyjnie dowodzą, że hip-hop jest jednym z najbardziej innowacyjnych gatunków ostatnich trzech dekad a jego zdolność do oddolnego rozwoju i ciągłego siania fermentu jest niezrównana.
"Beaty, Rymy, Życie" pozwalają przede wszystkim zapoznać się z bogactwem i zróżnicowaniem hip-hopu, z jego mainstreamowym i progresywnym obliczem, ale też poczuć pasję osób go tworzących, nim zafascynowanych, krótko mówiąc, składających się na tę kulturę. Olbrzymią zaletą jest, że leksykon napisali ludzie będący jej bardzo blisko, a nie analizujący ją z odległych pozycji. Dlatego też gorąco zachęcamy do sięgnięcia po tę unikatową publikację. Jeżeli kiedyś w "Wielkiej Grze" odbędzie się konkurs z wiedzy o hip-hopie, "Beaty, Rymy, Życie" będą pierwszą pozycją bibliograficzną do przerobienia.
[Piotr Lewandowski]