Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Pogdybajmy...
- gdybym nie słyszał wcześniej The Kinks, The Jam, The Clash a z nowszych zespołów choćby The Libertines to może powiedziałbym, że jest to świeże.
- gdyby co drugi nowy rockowy zespół z Wysp nie grał takich samych dźwięków i podobnych do siebie jak bracia Kaczyńscy piosenek, to może powiedziałbym, że jest to oryginalne.
- gdybym miał 19 lat i mieszkał na Wyspach to może uznałbym to za głos swojego pokolenia. Mając kilka lat więcej i żyjąc w naszej rzeczywistości nie dam sobie wmówić, iż oni śpiewają o mnie.
- gdybym wierzył, iż za kilka lat ktokolwiek będzie pamiętać o tym zespole a ich druga czy trzecia płyta będzie równie "wielka" to by oznaczało, że zamknięto wszystkie pisma i serwisy, które ich wypromowały na Kolejnych Zbawców Rocka. Spokojnie - za kilka lat będziemy mieć w miejsce Arktycznych Małpek inne Syberyjskie Tapiry a po nich prasa nakręci koniunkturę na Patagońskie Dziobaki.
- gdyby fakt rekordowej liczby legalnie ściąganych plików MP3 singla "I Bet You Look Good On The Dancefloor" miałby mi przesłonić wtórność i beznadzieje tego utworu, to musiałbym zacząć się przejmować rankingami sprzedaży i słuchać tym samym choćby takiego Crazy Frog.
- gdybym wierzył, że jest to najlepsza płyta od czasu debiutu Oasis to by oznaczało, iż zapomniałem, że tak wielbiony na Wyspach zespół jest tylko mierną kopią The Beatles oraz, że w międzyczasie ukazał się choćby "OK Computer" Radiohead.
- gdyby marketingowe hokus-pokus potrafiło mi wmówić, że ta płyta jest dobra i będzie cokolwiek znaczyła dla kolejnego pokolenia dzieciaków to czas przerzucić się na szachy.
- gdyby cała płyta była choć w połowie tak dobra jak ostatnie dwie minuty "A Certain Romance", to być może miałbym jeszcze jakieś nadzieję. Ale nie mam żadnej. Panie i Panowie: przed Wami najbardziej przereklamowana płyta 2006 roku !!!
[Marcin Jaśkowiak]