Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Wielce oczekiwana płyta, legendarnej grupy George`a Evelyn`a wreszcie jest. I jak dla mnie to jedna z tych płyt, do których będzie się bardzo często wracać. Wszystko za sprawą wciąż wszechobecnego w twórczości Nightmares On Wax groove`u i doskonale relaksujących beatów. Nie doszukujmy się na tym krążku nowych patentów, nie spodziewajmy się zmian stylu, ale porządnie bujających i melodyjnych brzmień, nawiązujących tak do estetyki dub, jak i funk czy trip-hopu. A tego jest na albumie "In A Outta Sound" pełno i to na mistrzowskim poziomie! Inspiracje starym soulem, funkiem, hip hopem i korzennymi rytmami przybierają tutaj formy wyśmienitych kompozycji, dając w konsekwencji jeden z najlepiej relaksujących wydawnictw ostatnich miesięcy. Ten album to nic innego jak pierwszej jakości muzyczna układanka, w której pasują tak karaibskie rytmy, jak i afrykańskie bębny czy wokalizy wyjęte z amerykańskiej ulicy. Bogactwa brzmieniowego można tylko pozazdrościć, a każdorazowe kolejne słuchanie - sprawdziłem na sobie! - sprawia jeszcze większą frajdę. Ani w Ninja Tune, ani w Tru Thoughts, a nawet w Ubiquity nie wydali już dawno tak rasowej płyty, dzięki której wiosenne i letnie miesiące nabiorą zupełnie nowych barw. Evelyn słusznie wciąż eksploruje swoje oldskulowe fascynacje i deformuje je we właściwy sposób do współczesnych form, poprzez co otrzymujemy muzykę, która stanowi klasę sama dla siebie. Ja w jego miksturze zatopiłem się bez reszty.
[Tomek Doksa]