Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Najbardziej dojrzały, wszechstronnie utalentowany i przede wszystkim najlepiej brzmiący polski hip hopowiec niedawno znowu zaatakował. I co najważniejsze, na swojej siódmej płycie jest wciąż cholernie dobry, uciekając kompletnie całemu rodzimemu stadu ziomków, którzy o tak udanej swojej siódmej płycie mogą tylko marzyć.
Faktem jest jednak, że jeżeli O.S.T.R. mówi, że gra prawdziwy hip hop to należy mu wierzyć jak mało komu. Choć sam unika klasyfikowania swoich nagrań, prawdą pozostaje, że nie mają one na polskiej scenie sobie równych - dojrzałości i inteligencji tekstów można im tylko pozazdrościć, a brzmieniowych patentów Ostrego nikt szybko nie przeskoczy. To poziom wciąż nieosiągalny dla większości polskich hip hopowców, a także dla nich kompletnie niezrozumiały - płyta "Jazzurekcja", stanowiąca blisko 80 minut frapująco sklejonych jazzowych podkładów, nijak miała się do sztampowych produkcji zalewających stacje radiowe i telewizyjne. Na najnowszym albumie, O.S.T.R. jest wciąż poza konkurencją, nawet pomimo tego, że jego nowe pomysły sprawiają wrażenie bardziej przystępnych. Zamiast samplingu i zagłębiania się w jazzowe archiwa, dostajemy brzmienia mocno funkowe i elektroniczne, stworzone samodzielnie przez Ostrego, potwierdzając jednocześnie jego nietuzinkowy talent nie tylko do freestyle`u, ale również produkcji bitów. Do czynienia mamy już tym samym nie tyle z hip hopowcem, co z prawdziwym artystą, który na siedmiu swoich dotychczasowych płytach stworzył swoisty muzyczny manifest. Jedyny taki w polskim hip hopie.
[Tomek Doksa]