Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Piąty album fińskiego Fall Of The Leafe przynosi muzykę z okolic klasycznego, brytyjskiego rocka, szczypty gotyku i lekkiego muśnięcia artrockowej szkoły. Zdając się tylko na informacje prasowe, grupa podobno zaczynała od melodyjnego death metalu i poprzez systematyczną zmianę stylu dobrnęła na przeciwny biegun, tworząc teraz coś, co przypomina mi dokonania Heroes Del Silencio. Raz prezentują spokojniejsze, bardziej stonowane kompozycje ("Discipline And Punish", "The End Of Harvest"), innym razem wystawiają rockowy pazur ("In The Silence Of The Sand", "Receiver"), ale wszystko w oparciu o gitarowe melodie. Użycie instrumentów klawiszowych w tle spowodowało bardziej wyraziste brzmienie "Vantage". Jest energicznie, bardziej jednorodnie, choć czasem głos Tuomasa Tuominena potrafi przejść w irytującą manierę. Co jeszcze razi? Chyba czas trwania albumu, prawie godzina muzyki. Przy takiej stylistyce utwory trwające około pięciu minut wydają się być lekką przesadą. Słychać, że ciężko Finom wyłuskać najlepsze pomysły, uwydatnić kompozycyjny potencjał, który często ginie pod ścianą bezbarwnych dźwiękowych krajobrazów. Tym bardziej, że to już ich piąty album, a to do czegoś zobowiązuje. Fall Of The Leafe posiada bazę, punkt wyjścia do tworzenia niezłych kawałków, ale potrzeba większej otwartości, co wcale nie oznacza pójścia jeszcze dalej w poprockowe rejony. Odważniejsze oraz wyrazistsze partie gitar, mniej wokali Tuomasa, i myślę, iż końcowy efekt byłby bardziej do posłuchania. Na dziś to jednak za mało, aby taki krążek, jak "Vantage", wytrzymał i wybił się z natłoku skandynawskiej muzyki, która zalewa świat.
[Marc!n Ratyński]