napszykłat
Musicaction
Krojc
Kristen
The Ex
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Kari Amirian
Maszyny do słuchania
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Brazylijski sekstet, dziesięć lat po wydaniu debiutu, powraca na scenę ze swoim trzecim albumem. "The Vanished Pantheon" łączy doom metal z pierwszych produkcji My Dying Bride, Opeth czy Nightfall z postsymfoniczną otoczką, do jakiej przyzwyczaiła nas szczególnie skandynawska scena. Prawie 50 minut muzyki zostało podzielone na pięć utworów, w których dominuje dostojne tempo rozdzierane krzykami Sameja. Wspomniane wcześniej orkiestralne wstawki przez cały czas wypełniają tło, ale średnia produkcja płyty nie pozwala zespołowi wybić tego elementu ponad ciężkie gitarowe riffy. Wyjątek stanowi utwór tytułowy, gdzie partie klawiszowe zostały nad wyraz mocno wyeksponowane. Mythological Cold Towers próbuje połączyć ciężar doommetalowych ciosów z majestatycznością black metalu. Przypomina to płyty nagrywane ponad dekadę temu, gdzie przy pomocy niezbyt skomplikowanych struktur niektóre zespoły budowały swoją przyszłą estymę (choćby debiut przytoczonego już My Dying Bride). Mam przez to wrażenie, iż Brazylijczycy bardziej oddają hołd swoim pierwotnym inspiracjom niż starają się wyjść z własną inicjatywą. Archaiczność ich pomysłów może przyprawiać czasem o ból głowy, a stylistyka obrana na "The Vanished Pantheon" jest już na dobre wyeksploatowana. Jednak z drugiej strony grupa czuje się na tyle pewnie, aby ciągle brnąć w muzyczną niszę, w której dźwiękowe rytuały są na porządku dziennym. Album tylko dla sympatyków zgniłej, ponurej i bagnistej muzy. Reszta nie znajdzie tu prawdopodobnie nic godnego uwagi.
[Marc!n Ratyński]