Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Alice Russell to nazwisko dobrze znane. Na dzień dzisiejszy brytyjska wokalistka pochwalić może się trzema albumami solowymi i licznym współpracami z takimi muzykami jak Quantic, Nostalgia 77 czy Bonobo. Wesoła, zabawna, z pasją, a przy tym obdarzona magicznym głosem. Poniżej krótki wywiad z Alice przeprowadzony przez Pawła Głogowskiego.
Wydałaś do tej pory trzy albumy. Każdy z nich został bardzo ciepło przyjęty przez słuchaczy. Czy już uświadomiłaś sobie, że jesteś jedną z najciekawszych wokalistek nie tylko na Wyspach, ale i na całym globie?
Dziękuję za tak pochlebny komentarz. Niektórych rzeczy w życiu naprawdę trudno się spodziewać. Ogólnie kieruję się zasadą, że trzeba robić to co do nas należy i wierzyć, że muzyka dotrze do wielu ludzi i zostanie dobrze odebrana.
Dla ludzi, którzy nie słyszeli Twoich albumów - jakbyś określiła swoje brzmienie?
Głębokie, pełne emocji, a czasami niegrzeczne.
Z muzyką związana jesteś od dziecka. Opowiedz o swoich początkach.
Dorosłam w rodzinie, w której nauka muzyki była czymś zupełnie normalnym. Należałam do chóru kościelnego i grałam na skrzypcach. Dopiero z czasem odkryłam soul, blues i wszelkie inne smakowite gatunki.
Co w takim razie jest dla Ciebie największą inspiracją?
Życie, emocje i to, że w gruncie rzeczy jesteśmy wszyscy tacy sami. Wszyscy mamy takie same potrzeby - kochać i być kochanymi. Wszelkiego rodzaju odczucia dają mi wiele tematów do poruszania w moim śpiewaniu. Oprócz tego inspirują mnie również niesamowici ludzie, którzy przetarli szlaki - Stevie Wonder, Aretha Franklin, Donny Hatherway, David Axelrod, Tom Waits. Można by tak wymieniać.
Zastanawiałem się czy jesteś w stanie nazwać swoją muzykę jednym słowem.
Nazwałabym ją głęboką, a to dlatego, że pochodzi ona z mojego wnętrza i jest szczerą formą ekspresji.
Czy uważasz, że muzykę powinno się szufladkować?
Nie. Tak jak nie powinno się wsadzać w schematy jedzenia czy tańca tak samo i muzyka nie powinna być ograniczana. Składa się przecież ona z wielu różnych form. Podobnie jest z jedzeniem, które jest przyprawiane na wiele sposobów.
Na swoim koncie współpracujesz z takimi muzykami jak TM Juke, Bah Samba, Bugz In The Attic, Bonobo, Nostalgia 77 czy DJ Vadim. Jak dobierasz ludzi z którymi współpracujesz? Są to ludzie, których wcześniej znałaś czy wręcz odwrotnie?
Niektórzy z nich to starzy przyjaciele, a niektórzy to ludzie, którzy zgłaszają się do mnie, a ich muzyka po prostu mi się podoba.
Oczywiście możesz się również pochwalić częstym udziałem w produkcjach Quantica i Quantic Soul Orchestra. Jak poznałaś Willa?
Poznałam go dzięki współpracy z Tru Thoughts. Wytwórnia skontaktowała nas i dzięki temu zaczęliśmy pracować nad dwoma utworami. Z początku wszystko działo się na dystans, ale w końcu doszło do spotkania i jesteśmy przyjaciółmi do dziś.
Czy, kiedy nagrywasz dla innych artystów, twoje podejście jest inne, niż kiedy tworzysz solo?
Uważam że tak. Kiedy tworzę muzykę z innymi, pojawiają się różne pomysły, które można razem skonfrontować. Natomiast kiedy tworzę sama, wchodzę w swoje wnętrze i jestem we własnym świecie. Nagrywanie solo przypomina mi trochę medytację.
Wracając do Tru Thughts - jak związałaś się z tą wytwórnią?
Od dawna znałam Paula i Roba, którzy byli menedżerami Tru Toughts. Utrzymywałam z nimi kontakt w Brighton, jeszcze przed związaniem się z wytwórnią.
Jakie są Twoje plany na najbliższą przyszłość?
Pracuję właśnie nad nowym albumem z TM Juke. Potem zaczynam trasę koncertową z moim zespołem.
Czego możemy spodziewać się po tym krążku?
Ciężko na razie powiedzieć. Staramy się tworzyć wszystko razem - zarówno muzykę, jak i teksty. Poczekamy i zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam jednak dość konkretny pomysł na to, jak ma brzmieć całość. Chciałabym dużo smyczków, funku i harmonii.
Czy są jakieś płyty, które ostatnio utkwiły ci w pamięci?
Na pewno Alice Smith - piosenkarka soulowa ze Stanów. Ostatnio wpadłam też na stary album Syl Johnsona pod nazwą "Is It Because I'm Black?". Rewelacja, warto sprawdzić!
Kojarzysz może jakieś polskie produkcje? Może coś z jazzu?
Niestety jak na razie niczego polskiego nie słyszałam, ale w dobie myspace świat się kurczy i dojście do najróżniejszej muzyki nie jest niczym trudnym. Możesz mi jednak coś polecić.
[Paweł Głogowski]