napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Kto wie gdzie leży miasto Issaquah, ręka do góry! Prawidłowa odpowiedź: stan Waszyngton, USA. Kto wie jaki jest najpopularniejszy zespół z Issaquah? To już naprawdę łatwizna: Modest Mouse, czyli najbardziej pokręcona kapela amerykańska (nie licząc Flaming Lips, którzy są poza konkurencją). Właśnie ukazuje ich piąty album. "Byliśmy martwi nim statek zatonął" dla osób, które dopiero dowiadują się, że jest coś takiego jak Issaquah i Modest Mouse, jest pasjonującym wstępem do twórczości szóstki Amerykanów. Przy pierwszym przesłuchaniu te 14 numerów sprawia tak przedziwne wrażenie, że trudno stwierdzić na pewno, czy to genialne, czy wręcz przeciwnie, przekombinowane granie. Trochę się z tą muzyką trzeba oswoić, co w sumie nie jest trudne, jeśli lubi się Talking Heads, brudny punk spod znaku Iggy Popa oraz melodyjne akrobacje muzyczne i słowne. Z tych ostatnich zresztą lider, wokalista i giatrzysta Isaac Brock słynie najbardziej. Dość przytoczyć tytuł ich poprzedniej płyty: Dobre wiadomości dla ludzi lubiących złe wiadomości. Ogólnie jest więc trochę jak w powieści Lot nad kukułczym gniazdem: dużo sympatycznego szaleństwa z momentami lirycznymi (np. kawałek "Parting of the Sensory"). Raczej nie polecam osobom z nerwicą lękową.
[Mary Lou]