napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Trenta Reznora nagle zrobiło się dużo. Kiedyś albumy ciurkały wąskim i anemicznym strumieniem. Od jakiegoś czasu mnożą się w szalonym tempie (jak na tempo NIN oczywiście). Za chwilę światło dzienne ujrzy nowa płyta studyjna, "Year Zero", którą zajawiają tajemnicze strony internetowe (złośliwi twierdzą, że Trent naoglądał się za dużo serialu Lost). Premierę "Roku Zero" poprzedziło DVD koncertowe z ostatniej trasy. W obliczu tego, że już od ponad 15 lat czekamy na koncert NIN w Polsce, z tęsknoty warto pocieszyć się choć tym skromnym obrazem. Trent jest w świetnej formie, a na trasie wspiera go doskonały zespół, w którym swe mroczne umiejętności prezentuje m.in. Twiggy Ramirez (kiedyś u boku Marilyna Mansona). Są hiciory czyli "Closer" i "Hurt", jest trochę nowszego materiału, który na żywo wypada zaskakująco melodyjnie. Smutno tylko, że ciągle to wszystko można oglądać na ekranie telewizora, a nie na żywo w Spodku na przykład. Na scenie muzycy szaleją do upadłego: biegają, skaczą w publiczność, na siebie, głośniki i co tam jest akurat po drodze. Trent wyciska z siebie siódme poty, co z naturalistyczną dokładnością można podziwiać na zbliżeniach. Zresztą dopiero wtedy widać, że naprawdę zrobiło się go dużo. Z mrocznego i wiotkiego młodzieńca zmienił się nagle w misiaczka pod 40. Kochanego Trenta jednak nigdy za wiele.
[Mary Lou]