napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Czeski Forgotten Silence obecny jest na muzycznej scenie od ponad 13 lat, co nie zmienia faktu, że popularność zyskał głównie za naszą południową granicą. Znam wyrywkowo dyskografię zespołu, ale obszary, jakie teraz zgłębia grupa wydają mi się dużym zaskoczeniem. Każdy z muzyków Forgotten Silence ma tu swoje "pięć minut". Dużo przestrzeni, uwypuklenia poszczególnych partii instrumentów, pewnej "wirtuozerii", żeby nie nazwać tego wprost progresywnym rockiem (?). Raptem trzy, ale za to bardzo długie, kompozycje wypełniają najnowszy krążek Czechów, stąd trudność w objęciu całości nawet po kilku przesłuchaniach. W końcu to aż godzina muzyki. Zwolennicy Planet X, Liquid Tension Experiment, Genesis, Riverside powinni śmiało sięgnąć po produkcję naszych południowych sąsiadów. A co mnie irytuje? Przede wszystkim zbyt sterylne brzmienie i schowany gdzieś na drugim planie głos Krusty'ego, który tak na dobrą sprawę i tak stanowi najsłabsze ogniwo "Kro Ni Ka". Forgotten Silence zapewniają wysoki poziom wykonawczy, choć do kompozytorskiego błysku jeszcze im trochę brakuje.
[Marc!n Ratyński]