Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Wprawdzie płyta miała premierę przeszło pół roku temu, jednak jak dotąd nie doczekała się należnych słów pochwały w polskiej prasie muzycznej. Przy okazji grudniowego koncertu Melt Banana w Berlinie miałem wreszcie szansę zaopatrzyć w ich najnowszy krążek. "Cell-Scape" ukazuje tokijski kwartet w bardzo dobrej formie, jest godnym następcą swych poprzedników: 'Teene Shiny' (2000) i niezapomnianego 'Charlie' (1998).
Tradycjnie dużo zamieszania robi gitarzysta. To bardzo charakterystyczny element brzmienia zespołu. Gitara świszczy, zapętla się, poddawana jest wielu sztuczkom i efektom. Nie myślcie jednak, że wymyka się spod kontroli - wszystkie motywy skomponowane są bardzo precyzyjnie. Perkusję obsługuje Dave Witte (Burnt By The Sun, Phantomsmasher). Pojawiające się dość często obłąkane tempa wypadają, jak zawsze w jego wykonaniu, znakomicie. Z resztą cała damsko-męska sekcja rytmiczna spisuje się świetnie na tym krążku. Na wokalu jak zwykle "Myszka Mickey" - skandująca swoim cienkim głosikiem Yako,
Zaskakujący jest utwór "A Hunter in the rain of the neck up in the present stage" z dubowym wtrętem pod koniec oraz, pojawiający się zaraz po nim, "If it is the deep sea, I can see you there", ze świetnym, wręcz popowym refrenem.
[Tomo Żyżyk]