Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Ulan Bator to kosmopolityczny twór nie uznający żadnych granic. Zespół tworzą Francuzi a jako nazwę obrali sobie mongolską stolicę. Poprzednią płytę wydali w Stanach, dzięki liderowi Swans Michaelowi Gira i jego wytwórni Young God, zaś najnowszą nagrali we Włoszech pod czujnym okiem Anglika Robina Guthrie, niegdyś lidera Cocteau Twins. Ich muzyka podobnie jak cała reszta zręcznie wymyka się próbom zamknięcia jej w jakichkolwiek granicach. W porównaniu z poprzedniczką jest mniej amerykańska a bardziej europejska. Znaczy to mniej więcej tyle, iż chłód kompozycji i metoda budowania ich na jednym, powtarzanym najczęściej do bólu motywie ustąpiły miejsca melancholii i pewnej ... hmmm ... dojrzałości. Więcej tu chwytających za gardło melodii niż wściekłych prób okaleczania muzyki. No i jeszcze ten zniewalający język francuski...
Zdarzają się kapele, które najlepiej gdyby nigdy się już nie zmieniały i cały czas nagrywały to samo. Ulan Bator do nich nie należy a ich siła tkwi właśnie w nieustannej wędrówce po muzycznej mapie. Gdzie podążą następnym razem? Z całą pewnością będę się temu uważnie przyglądał.
[Marcin Jaśkowiak]