Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Sven De Caluwe swoim głosem sieje spustoszenie wśród moich sąsiadów. A to sygnał, że nadszedł czas na najświeższy wypiek z etykietą Aborted. "Strychnine.213" kręci się w moim odtwarzaczu od dobrych kilku dni i nadal odkrywam w nim nowe zagrywki. Szósty album grzmi z głośników, a odpowiedzialny za produkcję Eric Rachel odcisnął na nim swoje piętno. Otóż Aborted delikatnie flirtuje z deathcorem i to wcale nie zarzut. Gitary łamią rytm, a obok nawałnicy blastów wyłaniają się melodyjne zwolnienia ("I35", "Enterrement Of An Idol"). Formacja okrzepła kompozycyjnie. Nie ma tu mowy o jakimś niezaplanowanym zagraniu. Partie solowe gitar błyszczą, a mocna sekcja rytmiczna trzyma równy poziom. Stylistyka deathmetalowa okazała się na "Strychnine.213" za ciasna. Zespół pchnął swój wózek o stopień wyżej. Połączył agresję Slayer, ekstremalność wczesnego Carcass z drapieżnością i świeżością Despised Icon czy All Shall Perish. Najlepsze ciosy? Stawiam na "Pestiferous Subterfuge" i na walcowaty "A Murmur In Decrepit Wits". Ale cała płyta i tak wchodzi bez popitki. Do europejskiego wydania dodano jeszcze cover Pantery "Slaughtered". Klasa!
[Marc!n Ratyński]