napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Znam ten polski zespół tylko z debiutanckiej kasety (!) demo "Dream Of Dark Hour" z 1996 roku. Po kilku minutach udało mi się dokopać do recenzji tego materiału. Okazała się dość pozytywna. Napisałem wtedy, iż grupa inspirowała się twórczością My Dying Bride, Godsend, Tristitia. To były piękne czasy. Wracając jednak do "Imprint". To już szósta propozycja ze strony Nightly Gale. Styl okrzepł, choć nadal formacja uderza w kamienny, pozbawiony cienia nadziei, pełen nostalgicznej atmosfery doom metal. Nie ma tu co prawda aż tak ślimaczego tempa, jak choćby na albumach Winter, Esoteric lub Disembowelment. "Imprint" to bardziej wysublimowany przekaz, choć równie ciężki w odbiorze dla zjadaczy rockmetalowego chleba. Podoba mi się przestrzeń, wiele rozwiązań wokalnych, użycie trąbki i wreszcie ogólny koncept. Plus za okładkę, bo choć prosta, zwraca uwagę. Nie razi użycie programowanej perkusji, ani zbyt rozlazłe tempo. Po prostu tak wygląda najnowsza wizja Nightly Gale i w ogólnym rozrachunku wypada ona na plus. 70 minut muzycznej wyprawy w świat zaklęty w emocjonalne ramy, gdzie wszechobecne korzenie spijają ostatnie soki.
[Marc!n Ratyński]