napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Wystrzałowy szyld obrała sobie ta włoska brygada. "Idolum" to mój pierwszy raz z tym zespołem i jestem kupiony. Przeraźliwie walcowaty i mocarny sludge/doom z domieszką psychodelii, artcore'u i industrialu. Ufomammut gniecie mroczną i klaustrofobiczną atmosferą, wysysa wszystkie soki i nabija na pal. W takim "Stardog" przytłacza zwrotami akcji, by w "Hellectric" dobić w żółwim tempie, a w "Destroyer" rozszarpać na kawałki. Lekkie muśnięcia elektroniki, gitarowe ściany, schowane partie wokalne, miarowe pochody i przenikające przyspieszenia. Tak gra Ufomammut! I jeszcze dwie wyróżniające się kompozycje. Przede wszystkim "Ammonia" z gościnnym udziałem wokalistki Rose Kemp. Taka chwila uspokojenia nastroju, w sam raz w połowie płyty. I na koniec prawdziwy walec. Na liczniku widnieje ponad 27 minut. Jednak w środku mamy prawie piętnastominutowy wypełniacz rodem z najodleglejszych galaktyk. Końcowe pięć minut to już jednak Ufomammut w swojej najlepszej krasie. Przestrzeń i gitarowe budowanie napięcia, aż do finałowych szaleństw. Brawa dla młodej włoskiej wytwórni - Supernatural Cat - za dźwięki wysokiej próby.
[Marc!n Ratyński]