



Czwarta edycja Off festiwalu, o ile nas pamięć nie myli – pierwsza bez deszczu, a na pewno najbardziej międzynarodowa w historii, okazała się mniejszym sukcesem frekwencyjnym niż ubiegłoroczna, lecz chyba większym artystycznym. Zwiększeniu roli artystów zagranicznych w line-upie nie towarzyszyło przy tym „ułatwienie” odbioru festiwalu, wręcz przeciwnie – dostaliśmy mało chwytliwy, ale ambitny i ciekawy skład.
W rezultacie, choć ceny biletów pozostały umiarkowane, na Offie pojawiło się zauważalnie mniej osób niż rok... więcej
[zdjęcia: Piotr Lewandowski]