napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Plum
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Muariolanza na określenie swej muzyki ukuli termin ambient-jazz. Wydaje mi się to zbędnym neologizmem, zwłaszcza po konfrontacji z ich najnowszą płytą. „Wszystko Będzie Inaczej” jest po prostu zestawem funkujących piosenek, całkiem solidnie zagranych, ale bez specjalnego polotu i transgresji gatunkowych. Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku „eklektyzm” polegający na łączeniu funku, hip-hopu, fusion-jazzu czy reggae nie jest niczym szczególnym. Muariolanza sięga tutaj po teksty i wokal – niestety. Katalog odwołań literackich na wkładce albumu jest postmodernistycznie szeroki i zróżnicowany, ale w praktyce przekaz okazuje się równie postmodernistycznie banalny. A maniera wykonawcza wokalisty przypomina mi, że z grobu powstali Blendersi…
Poprawność to w czasach muzycznej obfitości za mało. „Wszystko Będzie Inaczej” to takie nie wiadomo co – jako płyta funkowo-jazzowa jest zbyt przewidywalna i trywialna, jako płyta rozrywkowa – niewystarczająco chwytliwa, a na pewno nie jest to żaden nowy, unikatowy mariaż. Lars Ulrich deklaruje w pewnym momencie płyty, że Muariolanza to jego ulubiony polski band. Cóż, jak pan, taki kram.
[Piotr Lewandowski]