napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Plum
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Muzyka elektroniczna mutuje dziś przede wszystkim w wirtualnej przestrzeni globalnej sieci. Nie ma więc geograficznych punktów odniesienia, mogłoby się wydawać. I poniekąd tak jest. Ale powstają też brzmienia, które można przypisać określonym punktom na mapie. Brazylijski baile funk, angolskie kuduro, czy popularny na północy Zjednoczonego Królestwa koszmarny donk. Tom Ford alias Peverelist jest przedstawicielem lokalnej odmiany dubstepu, jaka – jak się wydaje - ukształtowała się w Bristolu.
To, co cechuje bristolską scenę to pełny, perlisty sound, który w takim samym stopniu, co na głębokie basy kładzie akcent na przestrzenne aranże, odwołujące się tak do dubu, jak szklistego IDM. Output takich labeli, jak Tectonic, czy Punch Drunk, którym zawiaduje Ford jest nie tylko tłusty, ale również urokliwie połyskujący.
„Jarvik Mindstate” - jak deklaruje Ford – inspirowany jest postacią Roberta Jarvika, wynalazcy sztucznego serca. Dla Peverelista jest to osoba, która odpowiedzialna jest za genezę postępującej fuzji człowieka z maszyną, i to na najbardziej elementarnym poziomie. Serce nie tylko sprawia, że żyjemy, ale jest też metaforą duszy. Jak więc pracuje serce istoty w fazie przejściowej – gdzieś w pół drogi pomiędzy homo sapiens a homo digitalis? Przede wszystkim mocno. Mocno i intensywnie. Puls jest masywny, przenikający na wskroś – wydaje się jakby membrany oddychały niczym potężne płuca; powiew równy i jednostajny – wachlowanie. Czasem szybciej, czasem wolniej, ale ciągle do przodu - w fosforyzującej, plazmatycznej magmie pogłosów i ech. Audio-bio-technologia.
[Michał Nierobisz]