napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Plum
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Dowodzony przez Hamida Drake’a Bindu to projekt o zmiennym składzie, którego spoiwem jest raczej pewna duchowość i próba zacierania kulturowych granic niż konkretna estetyka. Trzecia płyta Bindu przynosi poszukiwanie wspólnego mianownika dla reggae oraz jazzu i muzyki improwizowanej. Bynajmniej nie poprzez granie reggae na jazzowo a la Monty Alexander, ani też podlewanie jazzu dubowym sosem a la Bill Laswell. Drake, z grupą wspaniałych chicagowskich improwizatorów – Jeff Parker (gitara), Jeb Bishop (puzon), Jeff Albert (puzon i Hammond), Josh Abrams (kontrabas i guimbri) – i wokalistą/beat boxerem Napoléonem Maddoxem prezentuje raczej błyskotliwą wariację na temat muzyki jamajskiej.
Punktem wyjścia są jej rozwiązania rytmiczne, które w wydaniu Drake’a okazują się całkiem zawiłe i barwne. Guimbri Abramsa nadaje kilku kawałkom orientalnego posmaku. Utwory prowadzone są w reggae’owej konwencji (pulsacja, wystylizowane brzmienie puzonów, plumkająca gitara rytmiczna, zaśpiewy), która jednak po przefiltrowaniu przez jazzowy rodowód muzyków staje się bardzo otwarta. Pod powierzchnią ciepłego brzmienia tych zaskakująco melodyjnych utworów dzieje się naprawdę dużo. Poszczególni muzycy trzymają się roli przypisanej im w reggae’owej formie, ale wspaniale zwiększają jej pojemność. Słabszym elementem układanki jest Maddox, który w partiach śpiewanych jest dobry, ale w improwizowanych zostaje krok z tyłu. Jednak stylistyczny mariaż i igranie konwencją Bindu są szczere i naturalne, dzięki czemu „Reggaeology” to frapująca, momentami absolutnie błyskotliwa płyta.
[Piotr Lewandowski]