napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Plum
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Suma z zer (Summe von Nullen) autorstwa Konrada Rennerta i Burkharda Stangla, zrealizowane przez nich w Warszawie z Anną Zaradny (elektronika, saksofon) i Robertem Piotrowiczem (syntezator modularny, elektronika), zapowiadane było jako multimedialny projekt. Jednak mi zdałosię raczej fascynującym słuchowiskiem z wizualnym aneksem. Punktem wyjścia narracji były wspomnienia ojca Rennerta, który jako dziecko musiał ucieć z Austrii przed nazistami do USA i do Wiednia wrócił po wojnie, uzupełnione o wypowiedzi m.in. Imre Kertésza, Primo Leviego, a zamknięte serią aforyzmów Stanisława Jerzego Leca, od którego zaczerpnięto tytuł. Centralna dla Sumy z zer była opowieść Rennerta, początkowo deklamowana po niemiecku, w obłędnym natężeniu i tempie, później zaś po angielsku i znacznie spokojniej. Wspomnienia żydowskiego dziecka z początku wojny, procesu emigracji oraz wspomnienia wspomnień, osadzone zostały w dyskretnym dźwiękowym pejzażu, nasilającym się od czasu do czasu w pauzach narracji. Muzycy budowali nastrój bez zbędnych ornamentów i gestów, dozując dźwięki, doznania i ciszę. Jedynie w finale zagrali mocniej i głośniej. Zwięzłość przekazu była dla jego komunikatywności kluczowa, przegadanie trywializowałoby całość. A tak, o pozornie znanych i przetrawionych sprawach - absurdalnym okrucieństwie drugiej wojny, paralelach metod ówczesnych i późniejszych populizmów - zamyśliliśmy się na nowo, zanurzając w doskonałym słuchowisku kwartetu. Ciekawe było też miejsce realizacji, czyli sala im. Mikołajskiej Teatru Dramatycznego, miło byłoby widzieć tam częściej tego typu projekty.
[zdjęcia: Piotr Lewandowski]