



Zaczęło się od Rage Against the Machine, a skończyło na Kombi. W międzyczasie trio AuAuA (Joanna Duda - rhodes, syntezator, Michał Bryndal - bębny, Maciek Szczyciński - git. basowa) wypełniło koncert elektrycznymi wariacjami i wariactwami, które w najlepszych momentach wciągały rozimprowizowanym przekomarzaniem się z funkowo-dyskotekowymi brzmieniami i poczuciem humoru, w słabszych jednak wpadały w klisze fusion. Pomysł i potencjał jest, ale jeszcze nie do końca okrzepły, zabrakło trochę klarowności artystycznych wyborów, a może w niepoprawności muzycy byli ciut zbyt poprawni.
[zdjęcia: Piotr Lewandowski]