Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Hugo Race to kolejny ex-współpracownik Nica Cave'a. I prawdę mówiąc ze swoją muzyką nie odbiega zbyt daleko od klimatów kojarzonych ze słynnym Australijczykiem. Na pewno jednak nie jest to jakieś epigoństwo lecz podobny, morderczy feeling swamp bluesa (ale bliższy raczej starszym dokonaniom Mistrza niż tym z ostatnich lat). Już niedługo dziadek Cave zacznie śpiewać nam kolędy a tymczasem Hugo Race wciąż potrafi wyżyłować przepity głos i szarpnąć mocniej w struny. W dodatku tworzy tak sugestywnie barowo-knajpiany klimat, że gdyby muzyka miała zdolność skraplania to z głośników sączyłaby się "Finlandia" albo "Bols". Zresztą już na dzień dobry Race oznajmia nam, iż "LSD is Dead" a pod koniec albumu alkoholowy (po)mrok pogrąża nas w błogim poczuciu jednoczesnego przebywania w świecie jawy i białych myszek. Wspaniały bezalkoholowy dopalacz!
[Marcin Jaśkowiak]