napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Plum
Kari Amirian
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Na najbardziej reprezentatywnej obecnie ulicy miasta Katowice: Mariackiej, zapoczątkował swoją działalność nowy klub, wymownie i zgodnie z duchem lokalnego patriotyzmu nazwany KATObarem. Poza niecodziennym wystrojem złożonym z paździerzowych płyt, oferuje dosyć niezwykły cykl „Koncert w oknie”. Idea polega na tym, że publiczność stoi na wspomnianej ulicy Mariackiej, gdzie rozstawiono głośniki, sam zespół zaś znajduje się za szybą (tam też znajdują się oczywiście mikrofony, wzmacniacze i odsłuchy). Pomysł na pewno oryginalny, dosyć abstrakcyjny, niecodzienny, stwarzający swoisty dystans pomiędzy publicznością, a zespołem. Niewątpliwie – jest to ciekawe przeżycie.
Jakiś czas temu w ramach cyklu pojawiły się Muchy, w minioną sobotę na scenie KATObaru wystąpiło trio très.b. Ten złożony z wokalistki i basistki Misi Furtak, gitarzysty, keyboardzisty i wokalisty Oliviera Heima oraz perkusisty Toma Pettita zespół zdaje się być kolejnym przykładem zespołu pochodzącego z Polski (w tym wypadku w 1/3), który nie oglądając się na jakiekolwiek trendy i kompleksy gra koncerty w całej Europie. Oczywiście, nic by z tego nie było, gdyby nie solidny materiał, jakim raczy nas ten polsko-duńsko-holendersko-angielsko-amerykański kolektyw.
Muzyka très.b jest śliczna i drapieżna zarazem. Z treści przekazywanych przez grupę wypływa niezwykła dojrzałość, artystyczna swoboda i pewność własnego brzmienia. Ich mniej lub bardziej proste piosenki charakteryzuje niezmienny urok, w czym szczególna zasługa frontmanki. Nie brakuje też rock&rollowych, pop-noise'owych momentów, choć całość jest skąpana w pozytywnie nastrajającej melancholii. Niezwykły głos Furtak z jednej strony ukazuje jej naturę dzikiej punk-rockwoman, z drugiej: niemal uwodzi łagodnym świergotaniem, przypominając, że nadchodzi wiosna. Nie brakuje też ech twórczości takich artystów jak Björk, choć tworzonych za pomocą rockowych środków. Całości dopełnia ciepły, niski głos Oliviera Heima, pasujący do Misi jak element precyzyjnie przemyślanej układanki.
Paradoksalnie, muzyka très.b jest różnorodnie homogeniczna, ukształtowany styl nie stoi w kontrze do wielości inspiracji, a prosta muzyka nie równa się prostackim aranżacjom. Warto śledzić ich poczynania, nie tylko w kontekście lokalnym – zespołu z polską wokalistką, która współpracuje z Holendrem i Duńczykiem, a w kontekście muzyki europejskiej, której très.b jest jednym z ciekawszych odcieni, jedną z najbardziej interesujących eklektycznej piosenki ostatnich lat.
[zdjęcia: Łukasz Folda]