Powiększenie; Cafe Kulturalna; Pardon, To Tu; Kosmos Kosmos - koncerty w czerwcu
Druga Fala (Falanster) - koncerty w czerwcu
Impro Miting
2 Nights LXMP [M. Moretti / P. Zabrodzki] & Clayton Thomas
Stefan Wesołowski
Avant Avant Garde
Duchamperie 2013
Neurosis
Barn Owl
Little Festival 2
ATP Curated by Deerhunter
ATP Iceland
Pohoda Festival 2013
Animator 2013
Dour Festival 2013
Scena Muzyczna T-Mobile Nowe Horyzonty 2013
OFF Festival 2013
Flow Festival 2013
Soundrive Fest 2013
Incubate Festival 2013
Unsound 2013: Interferencje
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2013
ATP - The End Of An Era Part 1: Curated by ATP & Primavera Sound
ATP - The End Of An Era Part 2: Curated by ATP & LOOP



Na koncert otwierającego wieczór w Hydrozagadce Otto von Schiracha się spóźniłem, ale jego brutalne deformacje elektronicznych klisz już kiedyś przeżyłem. W ramach rekompensaty zobaczyłem go na wokalu do Zu i to było coś nowego. Zresztą cały koncert Zu pokazał zespół poszukujący. Po odejściu perkusisty Jacopo Battaglii Zu porzucili precyzyjny materiał z "Carboniferous" i powrócili do swych początków - improwizacji. Tyle, że w kontekście drone'owo-metalowym, a nie free-jazzowym. Perkusista Balazs Pandi to właśnie metalowa bestia, co pokazał niedawno w Katowicach na koncercie z Merzbowem, ale tutaj był mniej przekonywujący - z Akitą jego przytłaczające przemarsze świetnie się sprawdzały, tutaj zabrakło elastyczności i groove'u. Na ostatnie minuty koncertu do grupy dołączył Otto, którego rozmazane ryki wzmocniły bezpośredni, apokaliptyczny finał koncertu. Dość krótkiego i pozostawiającego mieszane uczucia - dobrze, że zespół poszukuje nowego materiału i być może formuły, po odejściu bębniarza, który w nim grał ponad dekadę i na 14 płytach. Na razie się jeszcze potyka, ale może po trzech miesiącach w nowym składzie to nic dziwnego? Szkoda, że te potknięcia zostały uwypuklone przez niedostatki brzmienia - zlewanie się instrumentów, czasem brak detali. Niemniej jednaj jestem dobrej myśli i kolejne spotkanie z Zu z pewnością sobie zafunduję przy następnej okazji.
[zdjęcia: Piotr Lewandowski]