napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Plum
Kari Amirian
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Amerykańskie trio z Wilmington w Północnej Karolinie proponuje na swojej czwartej płycie miksturę postsabbathowego łojenia i odjechanych rozwiązań znanych choćby z Eyehategod czy Bongzilla. Weedeater wspólnie z legendą alternatywnego grania – Stevem Albinim, odpowiadają za narkotyczne przejścia, bluesowe wtręty, wreszcie, za potężne, „żywe” brzmienie. Zadziwiają zwłaszcza łagodne przejścia do bagiennego bluesa („Palms And Opium”, „Whiskey Creek”) oraz megalityczne zwolnienia („Long Gone”). Choć czasem drażni maniera wokalna Dixiego, dla którego krzyk jest podstawowym środkiem przekazu treści, to jako całość, album może na dłużej przyciągnąć wyznawców dźwiękowej nawałnicy spod znaku doom’n’sludge. Weedeater potrzebowali raptem pięciu dni, aby zarejestrować swoje kompozycje. Świadczy to o organicznym, płynnym charakterze tych dźwięków. Wreszcie o swobodnym podejściu do muzycznej materii i pewnej niechlujności, wpisanej w charakter tej stylistyki. „Jason… The Dragon” jest niczym nieposkromiona bestia, która raz ujarzmiona (usłyszana) może stać się wiernym towarzyszem podróży w oparach dymu.
[marc!n ratyński]