napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Plum
Kari Amirian
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



To był dosyć zaskakujący wieczór. Pierwszy na scenie pojawił się Vreen czyli najnowszy projekt Mateusza Kunickiego znanego m.in. z Kevina Arnolda czy In The Name Of. O ile jednak spodziewałem się go w pojedynkę, ewentualnie w duecie, o tyle na scenie w Papryce zainstalował się siedmioosobowy skład (gitara, banjo, skrzypce, wiolonczela, perkusja, bas), który z powodzeniem odegrał utwory z nowej płyty „good luck ro-man, good luck witch”. Świetny materiał utrzymany w folkowym klimacie, na żywo zabrzmiał fantastycznie. Na gamę instrumentów i przede wszystkim fantastycznie brzmiące banjo, fajne wpasowywał się wokal Kunickiego. Jak na pierwszy koncert w tym składzie – rewelacja.
O pierwszym koncercie nie było mowy w przypadku Karol Schwarz All Stars, którzy właśnie wrócili z trasy koncertowej po Niemczech i Szwajcarii. W nowym składzie oprócz Karola Schwarza na sitarze gra Kuba Noga (świetne intro), na samplerach Michał Goran Miegoń z Kiev Office, a na drugiej giarze Artur Bieszke. Panowie zaserwowali potężny zestaw psychodelicznych, rozwijających się kompozycji, o iście kosmicznym brzmieniu, czasem nawet utrzymanych w mocno spacerockowej stylistyce. Obłędne gitary idealnie komponowały się z nierównymi bitami tworzonymi przez Miegonia, co dało doskonały rezultat. Może tylko warto byłoby przemyśleć długość koncertów? Zbyt wiele utworów nie wpłynęło na odbiór muzyki, chociaż zagrany pod koniec cover kawałka „Kompressor Does Not Dance”, w trakcie którego muzycy nałożyli specjalnie przygotowane okulary był genialny. Wydanie płyty w tym składzie to niemal obowiązek, czekamy!
[zdjęcia: Jakub knera]