napszykłat
Musicaction
Kristen
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Plum
Kari Amirian
Maszyny do słuchania
Green ZOO Festival
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Paru rzeczy po pierwszej warszawskiej wizycie The Thing (Mats Gustafsson, Paal Nilssen-Love i Ingebrigt Haker Flaten) można było się spodziewać. Jak się okazało, słusznie. Były niesamowita energia i fizyczność muzycznego przekazu, pełnia grupowej improwizacji, surowość i niemal noise’owe brzmienie, wreszcie freejazzowe eskapady kłaniające się tradycji sprzed czterech dekad. Ale były i momenty ciche (rzec by nawet można – liryczne), w których na pierwszy plan wychodziły detale i sonorystyka – wszystko jednak w idealnej wręcz proporcji względem bezkompromisowych eksplozji dźwięku.
Zaskoczenia nie było, bo być nie musiało. Skandynawskie trio, kapitalnie funkcjonując – i to w każdym momencie – jak jedna, piekielnie precyzyjnie funkcjonująca maszyna, pokazało chyba pełnię swoich możliwości i udowodniło, że ich muzyka zakładników nie bierze.
Mocne przeżycie w końcówce świetnego koncertowo roku i zdecydowanie jeden z tych koncertów, które będzie się długo pamiętać. I czekać na kolejny.
[zdjęcia: Marcin Marchwiński]