polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Wolfram Atol Drone ±

Wolfram
Atol Drone ±

Jak na ostatnie wydawnictwa Bocian Records, płyta Wolframa to rzecz najbardziej chyba przystępna. Chociaż jest to niejako reedycja – na krążku znajduje się połowa nagrań, wydanych przez label  Polycephal jako Atol Drone w 2002 roku oraz część remiksów materiału superrityn.ses z płyty „Superrecombination_sys” Mik.Musik.!, stąd znacznik „±” na końcu tytułu – doskonale broni się jako rzecz wydana tu i teraz, na którą można spojrzeć na świeżo.

Przystępność tej płyty wynika przede wszystkim z jej płynności – obezwładniających, potężnych fal dźwięku ambientowego tła, czy tlących się w oddali dronów. Atol Drone± jest materiałem bardzo ponurym i trwającym w napięciu. Przestrzenne i stałe brzmienie jest przerywane pojedynczymi stuknięciami, zakłóceniami, małymi interwencjami na trwałej fali dźwięku. To wreszcie bardzo plastyczna i wizualna płyta, przywołujące na skojarzenia bezkres, pustkę, nicość albo i nieskończoność, trwające w zawieszeniu, tlące się niespokojnie, brzmiące na pół mechanicznie, a na pół melodyjnie. Ta zmieniona w stosunku do oryginału wersja wypada znakomicie – odświeża pamięć o muzyce Wolframa, a także ukazuje ją w nowym kontekście i innym czasie. W końcu 10 lat temu ten materiał prezentował się zupełnie inaczej. Teraz – umiejscawiając go w katalogu Bocian Records, warto go zestawić z innymi tamtejszymi wydawnictwami, przez co zyskuje na wyrazistości, operując innym językiem i barwami. Mniej tu zgrzytów, metalicznych brzmień, dźwiękowych interwencji, a więcej trwałych dronowych brzmień, niosących niepokój ale frapująco budujących klimat.

[Jakub Knera]