Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Klasyczna formuła hip hopu, podobnie jak muzyka rockowa w latach 90. ubiegłego wieku, ulega wyczerpaniu. Produkcje, które powstają w wielkich studiach producenckich, charakteryzują się monotonią i bezbarwnością, zlewając się w jedną bezpłciową masę. Mało kto, zapatrzony i zasłuchany w pretensjonalne wytwory popkultury zdaje sobie sprawę o absolutnie rewolucyjnych sytuacjach w muzyce hip hopowej nowego wieku. To właśnie współczesna alternatywa hip hopu, przez wielu nazywana avant hip hopem, przynosi ze sobą najznakomitsze produkcje z tego gatunku, ukazując prawdziwe oblicze muzyki, z której czerpią przedstawiciele tak rocka jak również jazzu.
Wytwórnia Big Dada, działająca jako ramię Ninja Tune, należy obok Anticon, Mush Records i Def Jux do najważniejszych ośrodków rozwoju alternatywnego oblicza hip hopu. Do tej pory Big Dada wydała na światło dzienne między innymi krążki Roots Manuvy czy Nephlim Modulation Systems, a także dwa albumy tria cLOUDDEAD, które uznawać należy za głównego przedstawiciela nowej fali w hip hopie (obok Antipop Consortium czy panów z Company Flow).
Formację cLOUDDEAD tworzy trzech kolesi: Dose One, Why? i Odd Nosdam, związanych na co dzień z kolektywem Anticon. Zupełnie nie pasujący do wizerunku "wielkich hip hopowców" tworzą muzykę odbiegającą od standardowego pojęcia rymów i bitów.
Każdy z nich jest ogromną indywidualnością, z własną wizją współczesnej sceny, a także z własnym albumem solowym oraz licznymi kolaboracjami. Nie tak dawno zupełnie ukazały się - jeden po drugim - wydawnictwa poszczególnych członków cLOUDDEAD. Aby bliżej poznać rozwój i prawdziwe oblicze dzisiejszej alternatywnej sceny hip hopowej, sięgnąć należy po "Circle" Dose One`a, "Oaklandazulasylum" Why?, "No More Wig Ohio" Odd Nosdam`a oraz warto odnaleźć album projektu Fog niejakiego Andrew Brodera z gościnnym udziałem Dose One`a, gdzie hip hop stał się rusztowaniem dla muzycznych wojaży z pogranicza instrumentalisty Becka.
Produkcje solowe członków tria zapełniały lukę czasową pomiędzy debiutem a albumem najnowszym cLOUDDEAD.
Ich debiutancki krążek "cLOUDDEAD" był zbiorem singli z lat 1998-2000, kompletnie zmieniającym oblicze muzyki hip hopowej. Kompozycje, na pozór zupełnie nie pasujące do gatunku, przeobrażające się w instrumentalne-ambientowe dłużyzny stanowiły doskonały obraz nowych brzmień, surrealistycznego podejścia do materii dźwiękowej.
Najnowszy krążek, wyczekiwany z ogromną niecierpliwością, nie powiela patentów z debiutu. To już nieco inna bajka - mniej tu eksperymentów z poetyką brzmieniową, więcej zaś zabawy słowem i wokalizami. W przeciwieństwie do masy hip hopowców, panowie z cLOUDDEAD nie układają rymów na siłę, w ich tekstach więcej jest melodyjności niż rapu, ale najwięcej w tym wszystkim szczerości - kiedy przychodzi im ochota na podśpiewywanie, z ich nieco fałszujących fraz kipi prawda i autentyzm. Podobnie jak na krążku debiutanckim, choć utwory zmieniły formułę, tak i tutaj przygotowano nam znakomitą ucztę dźwiękową - pełną emocji, działającą na wyobraźnię porcję niepojętych sampli, wzbogaconą ostrymi wokalami mówiącymi o obserwacjach i własnych lękach.
Panowie z cLOUDDEAD dojrzeli i to słychać od pierwszych minut, wzbogacili też swoje umiejętności, przenosząc to wszystko na dziesięć kompozycji, przebiegających po gruncie szorstkiej, mocnej, ale i zabawnej muzyki. Dla niektórych, wysłuchanie całego albumu "Ten" może być zdarzeniem traumatycznym, ale obcowanie z nim to jedno z najciekawszych przeżyć jakich doświadczyłem w ostatnich tygodniach.
[Tomek Doksa]