Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



To dzięki temu zespołowi w połowie lat 80-tych industrial nabrał elektronicznego ostrza i zaczął ciąć po uszach jak skalpel. Kanadyjskie trio nazywało wówczas swoje płyty "muzycznymi rzeźbami" a podczas występów epatowali narkotyczna atmosferą. Ich skrajnie odpychające, zimne i zniekształcone soniczne wyziewy osiągnęły swe apogeum na genialnym albumie "Last Rights" (1991), gdzie ujawnili w pełnej krasie pokłady swego perwersyjnego piękna . Parę lat później R. Dwayne Goettel przedawkował a zespół w 1996 r. zawiesił działalność. Po 8 latach doczekaliśmy się nowego albumu, który uwidocznił jak bardzo mi ich brakowało. Szkoda tylko, że postanowili uprzystępnić swój materiał potencjalnym nowicjuszom - nagrali dobrą płytę ale to wszystko. Czasy ekstremy już raczej za nimi, dominują bowiem nie za długie, dość melodyjne (jak na nich!) utwory w dawnym stylu. Chciałoby się rzec: nie zawiedli ale też nie są już tacy do przodu. I niby jest mi żal, ale jakoś nie mogę odmówić sobie rozkosznych, spazmatycznych dreszczy przy "EmpTe" i "Use Less". Chociaż może szkoda, ze tylko wtedy...
[Marcin Jaśkowiak]