polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Karkhana Live at Metro Al-Madina

Karkhana
Live at Metro Al-Madina

W tym sześcioosobowym składzie praktycznie każdy muzyk udziela się w wielu innych projektach. Mazen Kerbaj i Sharif Sehnaoui grają w „A” Trio i współtworzą także Wormholes. Kerbaj aktywnie gra z muzykami ze sceny niemieckiej (polecam rewelacyjny Ariha Brass Quartet). Sehnaoui, Umut Cağlar i Tony Elieh tworzą Orchestra Omar, Sam Shalabi przed dwoma laty wydał album z Mataną Roberts, a Maurice Louca gra w Kairze z Alanem Bishopem z Sun City Girls.

Ten sześcioosobowy skład to wynikowa sił trzech miast – Beirutu, Stambułu i Kairu. Ta geografia jest istotna, bo Karkhana to połączenie muzyków poruszających się we współczesnej improwizacji, związanej z tradycją bliskowschodnią – Karkhana wykorzystuje język muzyki improwizowanej do transmisji muzycznego dorobku tego regionu. Live at Metro Al-Madina było nagrane przed rokiem i jest owocem spotkania artystów na scenie – kolektywnej improwizacji, która z jednej strony czerpie z muzyki free, z drugiej z jazzowego idiomu, a z trzeciej wykorzystując tradycyjne regionalne instrumenty. Sehnaoui w rozmowie z Popup stwierdza, że na Bliskim Wschodzie dochodzi do muzycznej rewolucji, która cepeliane odgrywanie folkloru chce zepchnąć na drugi plan, aby muzyczną historię opowiedzieć w oryginalnej nowoczesnej formie. Żeby lepiej zrozumieć podejście muzyków Karkhana, warto porównać ich do takich zespołów nowej fali muzyki żydowskiej w Polsce jak Shofar, Cukunft czy Ircha Clarinet Quartet. Ensemble czerpie z podobnych środków, chociaż nie odwołują się do archiwalnych kompozycji. Słychać, że na Live at Metro Al-Madina zespół jest w nieustannym rozwoju, swój język dopiero wypracowuje (w aktualnej wersji składu gra z nimi Michael Zerang), ale jest w tej muzyce coś pociągającego. Mówi językiem sceny free-improv, a jednocześnie swoim własnym , zakorzenionym w tradycji i charakterystycznym dla Bliskiego Wschodu brzmieniu. Niekoniecznie trzeba to rozpatrywać przez aspekt egzotyki, a bardziej powiewu świeżości i odrestaurowywania przyzwyczajeń czy klisz jakie towarzyszą nam przy myśleniu o tradycyjnym folklorze, nie tylko Bliskiego Wschodu. 

[Jakub Knera]