polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Escalator Trio - Ken Vandermark, Klaus Kugel, Mark Tokar
Klub Dragon - Jazz Ring Festival 2018 | Poznań | 01.11.18

Organizatorzy na inaugurację czwartej edycji Jazz Ring Festiwal przygotowali prawdziwą niespodziankę. Koncert w składzie Ken Vandermark, Klaus Kugel i Mark Tokar zapowiadał się nad wyraz interesująco. Zgodnie z anonsem tak zwane Escalator Trio miało zaprezentować doskonałą drugą płytę No-Exit Corner, ale Amerykanin zaskoczył poznańską publikę i zamiast ostatniego, nagranego w krakowskiej Alchemii, albumu, postanowił zarejestrować nowe, trzecie wydawnictwo grupy.

Podzielony na dwa sety występ przedstawił tę mocniejszą, głośniejszą i bardziej eksperymentalną twarz niezwykłego projektu. Otwierający, będący naturalnym następcą genialnego „Left Sided Driver”, prawie półgodzinny utwór składał się z trzech partii. W pierwszych ośmiu minutach ofensywie bezwzględnie przewodził grający na saksofonie Vandermark, a przekaz szybkiej, ciętej, fragmentami bardzo agresywnej kompozycji potężnie wzmacniała twarda perkusja Kugela, który fenomenalną grą na talerzach rozpoczął jej następną część. Kilkuminutowe wyciszenie finalnie doprowadziło do gigantycznych erupcji, których najjaskrawsze barwy przyjęły postać obezwładniających kontrabasowych pętli Tokara. Arcydzieło.

Po bardzo skondensowanym i głośnym przetarciu zespół zaprezentował następnie swoje spokojniejsze oblicze. Połączone z klarnetem smyczkowe partie na talerze oraz kontrabas wykreowały zaskakująco posępną atmosferę, która dopiero po około pięciu minutach zaczęła generować nieco luźniejsze rozwiązania. Zniknęły smyczki, klarnet, a pierwszy plan finału, ponad żwawymi bębnami i saksofonem, znowu najmocniej zdominował kontrabas Ukraińca.

Drugą odsłonę wieczoru rozpoczęło twistowe, pełne zaułków, bardzo energetyczne dziesięciominutowe wejście, a zaraz po nim przyszła pora na najlepszy z całości, wbijający w ziemię, trwający kwadrans eksperymentalno-noise'owy majstersztyk. Psychodeliczne, złowieszcze kontrabasowe piski, rewelacyjne dramowe dysonanse oraz chaotyczne saksofonowe ryki stworzyły niebywale masywną i rozdrapującą detalami przestrzeń. Dźwiękową improwizację, pełną ekstatycznych i hałaśliwych eksplozji, idealnie dopełniła na zamknięciu nostalgiczna, cudownie wyciszająca, kilkuminutowa partia, ale i tak w wyniku niekończącej się owacji na stojąco trio zagrało jeszcze nieplanowaną i niezwykle szaloną dogrywkę.

Znakomity koncert, nakładem wytwórni Not Two Records, ma zostać wydany w drugiej połowie przyszłego roku.

[zdjęcia: Ewelina Kwiatkowska, Dariusz Rybus]

 
Escalator Trio/ Ken Vandermark, Klaus Kugel [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
Escalator Trio/ Klaus Kugel, Mark Tokar [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
Escalator Trio/ Ken Vandermark [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
Escalator Trio/ Ken Vandermark, Klaus Kugel, Mark Tokar [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
Escalator Trio/ Mark Tokar [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
Escalator Trio/ Ken Vandermark, Klaus Kugel [fot. Ewelina Kwiatkowska]