polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Brom (Spontaneous Live Series 2019)
Dragon Social Club | Poznań | 13.02.19

Lepszego projektu na inaugurację cyklu Spontaneous Live Series 2019 organizatorzy chyba zaprosić nie mogli. Rosjanie z free jazz/ punk/ noise'owego Brom są świeżo po wydaniu genialnego Sunstroke, a informacja o wzmocnieniu koncertowego składu muzykiem odpowiedzialnym za gitarę, klawisze oraz elektronikę, podgrzała i tak już duże oczekiwania. Moskwianie tak jak album, wieczór otworzyli potężnym „Plunge into an Ice Hole”. Perkusyjno-saksofonowe dysonanse w wykonaniu Antona Ponomareva i Yaroslava Kurilo imponowały matematyczną precyzją, siłą oraz ciągłym kreowaniem nowych przestrzeni dla obezwładniającego hałasu. Pięciominutowy wstęp miał zwiastować nadejście godzinnego dźwiękowego katharsis, tymczasem kwartet zupełnie niepotrzebnie zaczął zmniejszać napięcie przeplatając nowe kompozycje zbyt rozlazłymi utworami z innych wydawnictw. Powstały miks oczywiście wciąż zachwycał zgraniem i pomysłowością (znakomite solówki i motywy drugoplanowe), ale traciła intensywność i z tej perspektywy byłoby lepiej gdyby muzycy skupili się w całości lub choćby w większym stopniu na najnowszej płycie. Ostatecznie w 70-minutowym zestawie znalazło się miejsce tylko dla czterech nowych pozycji, z których najlepiej wypadły zagrane w drugiej fazie koncertu - wbijająca w ziemię, monumentalna „Hematoma” oraz kwasowy „Mingus 30°C”. Fantastyczny finał tylko utwierdził w przekonaniu, że potencjał Brom po Sunstroke nie został w pełni wykorzystany. Było dobrze lub bardzo dobrze, a mogło być wspaniale.

[zdjęcia: Ewelina Kwiatkowska, Dariusz Rybus]

BROM [fot. Ewelina Kwiatkowska]
BROM [fot. Ewelina Kwiatkowska]
BROM [fot. Ewelina Kwiatkowska]
BROM [fot. Ewelina Kwiatkowska]
BROM [fot. Ewelina Kwiatkowska]
BROM [fot. Ewelina Kwiatkowska]
BROM [fot. Ewelina Kwiatkowska]
BROM [fot. Ewelina Kwiatkowska]