



Dwudniowa rezydencja The End okazała się minifestiwalem. Pierwszy dzień otworzyły dwie improwizacje w małych składach. Najpierw trio Johan Berthling | Sofia Jernberg | Anja Lauvdal zagrało sonorystyczny, skupiony koncert, następnie duet Bjørge Fjordheim | Anders Hana dał transowy występ na perkusję i langeleik / drumlę, fajnie wyciągając z tradycyjnych instrumentów niemal krautrockową energię. Po przerwie wystapiło The End, z muzyką potężną, żywiołową, ale równocześnie przemyślaną, pełną precyzji i zwrotów akcji. Na koniec, dwadzieścia kilka minut zagrali The End + Oren Ambarchi, tym razem kontrasty rozkładając między utwory - na początek numer ambientowy, późnie noise'owy.
[zdjęcia: Piotr Lewandowski]