polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

BIG|BRAVE, Aicher, B3-33
Voodoo | Warszawa | 19.04.23

Imponujący koncert BIG|BRAVE rozszerzonego do kwartetu z Liamem Andrewsem na basie. Pozwoliło to na absolutnie potężne brzmienie, zarówno w pasażach dronowych, jak i intensywnych galopadach. Okroiło też materiał do nature morte, co mi w ogóle nie przeszkadzało, bo to świetnie skonstruowana płyta i wspaniale było usłyszeć ją w całości na żywo. BIG|BRAVE złapali na niej wspaniały balans frontalnego, sonicznego ataku i piosenkowej dramaturgii. Poprzednio w tak dobrych proporcjach słyszałem go chyba aż w Neurosis. Chapeau bas.

Wcześniej Andrews, znany z My Disco, zagrał solo jako Aicher. Rozpoczynając od quasi performance'u, stopniowo przeszedł od ascetycznej, brutalistycznej formy, do elektronicznego hałasu, chwilami z rytmem. Niezły występ, ale za długi, pierwsza, performatywna część była ciekawsza od elektronicznej końcówki. Na początek wieczoru zagrał B3-33, ale był to występ zbędny.

 

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

BIG|BRAVE [fot. Piotr Lewandowski]
BIG|BRAVE [fot. Piotr Lewandowski]
BIG|BRAVE [fot. Piotr Lewandowski]
BIG|BRAVE [fot. Piotr Lewandowski]
BIG|BRAVE [fot. Piotr Lewandowski]
BIG|BRAVE [fot. Piotr Lewandowski]
BIG|BRAVE [fot. Piotr Lewandowski]
BIG|BRAVE [fot. Piotr Lewandowski]
BIG|BRAVE [fot. Piotr Lewandowski]
Aicher [fot. Piotr Lewandowski]
B3-33 [fot. Piotr Lewandowski]