



Mądrość i doświadczenie płynęły ze sceny na koncercie duetu Roscoe Mitchell / Michele Rabbia. Oszczędnie używając sił i środków - Mitchell ma już przecież swoje lata - panowie zagrali najwyższej próby muzykę improwizowaną, w której dzieje się dokładnie tyle ile powinno, pasaże trwają tyle, ile potrzebne, nic nie dzieje się dwa razy.
[zdjęcia: Piotr Lewandowski]