Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Dziwny zespół. W dodatku z Francji. Tworzą go multi-instrumentalista Gregg Anthe i wokalista Emmanuell.D, który wygląda mi na transwestytę. Dwie pierwsze płyty były pochwałą gitarowego soundu o lekko diabelskim posmaku. Utwory cechowały się wówczas większym ciężarem i młodzieńczym rozwichrzeniem zatopionym w mrocznej, gotyckiej mgle. Począwszy od wydanej 3 lata temu płyty "Antechamber" oblicze zespołu zaczęło jaśnieć, przybierać coraz to bardziej przystępne oblicze by na "Absente Terebenthine" przybrać zdecydowanie przebojowe. Dużo tu klimatów a la new romantic, a więc lata 80-te, a zwłaszcza dużo tu Human League (utwór tytułowy), Gary Numana ("Someone with a transparent eyes") i Depeche Mode ("E-Clipse"). Czasem w muzyce zespołu słychać również tak różne inspiracje jak Aphex Twin ("Dancing without Learning") i David Bowie z okresu "Scary Monsters" ("Zone"). Pomimo tylu skojarzeń nie można odmówić utworom powabu, uroku a przede wszystkim znakomitych melodii ! I to jakich !!! Gdyby nie undergroundowy status zespołu listy przebojów stałyby otworem. Jest wprawdzie kilka wyjątków jak choćby nerwowy, jakby napędzany strachem "Getting Around Realism", czy też 9-minutowy "Mannn", epicki, rozmarzony finał w klimatach Kraftwerk. Ale to tylko chlubne wyjątki potwierdzające regułę: muzyka z tej płyty wchodzi jak nóż w masło i bezboleśnie pozostaje w głowie.
[Marcin Jaśkowiak]