Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Michał Jacaszek w drugiej odsłonie, rzec by można, jeszcze lepszej niż na "Lo-fi Stories". Od momentu wydania jego debiutu pod skrzydłami Gusstaff Records, kibicuję szczerze dokonaniom Jacaszka. Ktoś przy okazji recenzji jego pierwszej płyty napisał, że Michał musi się jeszcze wiele nauczyć - okej, jeszcze wiele przed nim, ale nie bójmy się stwierdzić, że już na debiutanckiej płycie ukazał nam on swój świetny talent.
Potwierdził to swoją drugą płytą, którą stworzył przy współudziale wokalnym i tekstowym Miłki Malzahn, młodej poetki i autorki piosenek, opowiadań oraz dramatów. To ona na płycie śpiewa i to ona napisała teksty do "sequelowych" kompozycji. Jacaszek zajął się muzyką, programowaniem i klawiszami, wspierając jeszcze brzmienie żywym instrumentarium - gitarą, fletem i perkusją, na których grają zaproszeni przez autora muzycy. Dzięki takowemu połączeniu sił otrzymaliśmy wybornie autentyczny, piosenkowy jak najbardziej album, który okazuje się doskonałą alternatywą dla całego szeregu nowo-brzmienowych gwiazd, którymi zalewani jesteśmy od jakiegoś czasu.
Jacaszek w umiejętny sobie sposób bawi się starym jazzem, trip-hopowymi nalotami, wysmakowaną elektroniką. Choć brak tu sampli z polskich dobranocek, klimat płyty jest niemniej bajkowy - muzyczne tło delikatnie buja, po czym intrygująco rozbudza, ale absolutnie w nienatrętny sposób towarzyszy historiom miłosnym Miłki. Co prawda od czasu do czasu teksty ociekają poetyckim nadęciem, ale w obliczu całości, da się to twórcom albumu wybaczyć, bo nawet pomimo poetyckich potknięć, słucha się tego ze smakiem i z zainteresowaniem. Czekam teraz na kolejny krok Jacaszka, bo w jego talent i wyobraźnię szczerze uwierzyłem.
[Tomek Doksa]