Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Pochodzący z Berlina Ludwig Plath na debiutanckim albumie pod szyldem Touchy Mob w doskonały sposób łączy dwa odległe muzyczne światy. Jego muzyka to przede wszystkim akustyczne melodie, czasem oparte o swobodne improwizacje, innym razem o powtarzające się gitarowe motywy. Dodaje do nich chłodne, syntetyczne i odrobinę transowe brzmienia w stylu minimal techno - porównania do twórczości Moritz von Oswald czy The Field nie będą tu wcale na wyrost. Efekt tej fuzji jest rewelacyjny – Touchy Mob tworzy przejmujące kompozycje pełne zarówno muzycznej oziębłości jak i nastrojowego ciepła. Pierwszy, „Your Latest Blues” to wygrywana w tle powtarzająca się partia gitary akustycznej, jednak już w drugim utworze pojawiają się bity, którym nie tak daleko do dokonań The Knife; później nie zabraknie odwołań nawet do stylistyki dancehallowej.
Plath nieustannie bawi się muzyką – raz serwując psychodeliczne, freakfolkowe melodie, w których przetwarza swój wokal; innym razem do szpiku przejmujące, smutne elektroniczne utwory („Winter Garden II” następcą „Kid A”?). Niemiec przemieszcza się ze skrajności w skrajność, jednocześnie finezyjnie spajając te dwa światy – oklaski za pomysłowość i sposób w jaki to robi. Zmianami muzycznych kierunków zaskakuje nieustannie, a najbardziej w trwającym ponad 12 minut, finałowym utworze, zgoła odmiennym od tego, co znajduje się na całej płycie. Takie operowanie uczuciami z dwóch różnych biegunów mało komu udaje się stworzyć w tak ciekawej formie.
[Jakub Knera]