polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Railcars Cathedral with No Eyes

Railcars
Cathedral with No Eyes

Aria Jalali nagrywający jako Railcars to taki muzyczny szaleniec, który nagrywa co przyjdzie mu do głowy, polewa to dawką psychodelii, miesza z hałasem i przerabia w przebojowo brzmiące piosenki. W swoje niezbyt długie utwory wtłacza zarówno melodyjne kawałki jak i soniczne wojaże, pełne dźwiękowych zgrzytów, przesterów czy zaskakujących zmian tempa. Wszystko utrzymane w stylistyce lo-fi, z dodatkiem freak-folkowych warstw dźwiękowych broni się świetnie, tym bardziej dlatego że Jalali nie tworzy na siłę długogrających utworów, ale swoje pomysły ubiera w trwające kilkanaście minut epki.

„Cathedral with No Eyes”, jego drugie wydawnictwo, nagrane pod okiem Jamiego Stewarta z Xiu Xiu, to bezkompromisowa zabawa muzyką, natłoczeniem dźwięków, z których wykluwają się przepiękne melodie. To miniaturki nagrań utrzymane w szalonym tempie i hałaśliwej stylistyce, czasem podszyte genialnie chwytliwymi bitami, jak w utworze tytułowym. „Cathedral...” jest tym ciekawsze, ponieważ udowadnia że krótsza forma jaką jest epka, czasem może brzmieć o wiele ciekawiej niż zabrzmiałby album (taka muzyka na dłuższą metę byłaby zresztą ciężkostrawna). Surrealizmu dodaje jej fakt, że to koncept poświęcony życiu św. Edmunda Męczennika. Soniczne wojaże, freak-folkowa psychodelia i żywot świętego? Coś tu musi trzeszczeć. A jednak nie – wszystko brzmi świetnie i zdecydowanie warto temu krążkowi poświęcić uwagę.

[Jakub Knera]