polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Denseland Chunk

Denseland
Chunk

Denseland to trio pod przywództwem Davida Mossa. ten perkusista, określany też mianem ekstremalnego wokalisty jest założycielem Institute for Living Voice w Antwerpii, a ponadto uczestniczył w tak ogromnej liczbie projektów muzycznych, teatralnych, operowych i filmowych, że swoje cv mógłby rozdzielić dla tuzina muzyków. Razem z nim zespół współtworzą Hannes Strobl i Hanno Leichtmann, nie mniej aktywni muzycy obsługujący urządzenia perkusyjne i live electronics.

„Chunk” jest pełne najróżniejszych i najbardziej zmyślnych sampli. To muzyka pełna anarchii, połączeń szmerów, szumów i dadaistycznych, elektroakustycznych dźwiękowych zlepek. Dopiero pod koniec pojawia się więcej „żywych dźwięków” gdy perkusja nabiera tempa, słychać zarysowane partie gitar i lekko zarysowane zagrania na perkusji. Połamane rytmy w zwolnionym tempie czasem mogą kojarzyć się z „Lo-fi symphony” m.bunio.s czy eksperymentami cięcia i sklejania dźwięków Brasil and the Gallowbrothers Band. Z tym drugim, tym bardziej dlatego, że Denseland wtłacza w swoją płytę całą masę skrajnych brzmieć – delikatnych i ciepłych, ambientowych plam, zagran na wibrafonie i abstrakcyjnie brzmiących talerzy czy szmerów powstałych na metalowych przedmiotach.

Niesamowite jest to co dzieje się tutaj z wokalizami Mossa, pociętymi tak samo intensywnie jak muzyka – słychać urywki słów, kaszlnięcia, mruczenie. Czasem rozwija się to w spokojne wypowiedzi albo nakładające, brzmiące niczym plemienne śpiewy wersy jak w „Alluvial news”, które brzmią naprawdę psychodelicznie.

„Chunk” nie jest pozycją łatwą do przetrawienia – to muzyka, która wymaga uwagi i dużo cierpliwości, wydaje się bardzo dziwna i trochę odrzucająca. Jej chropowatość dopiero po pewnym czasie staje się bardziej przyswajalna. To precyzyjna, doskonale wyprodukowana muzyczna układanka, prezentująca mieszankę eksperymentalnych, elektrakustycznych brzmień, sprawiających wrażenie, jakby zebrano je zupełnie przypadkowo, a poskładanych w fantastyczną i spójną całość.

[Jakub Knera]