polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Asphyx Live Death Doom

Asphyx
Live Death Doom

Pierwszy w historii zespołu album koncertowy przynosi prawie 110 minut muzyki. „Live Death Doom” został zarejestrowany w niemieckim Essen, podczas występu promującego ostatni krążek Asphyx w ubiegłym roku. Stąd jeszcze obecność w składzie długoletniego basisty - Wannesa Gubbelsa. Nad miksami czuwał Dan Swanö i to właśnie jemu należy zawdzięczać niezwykle organiczne i naturalne brzmienie koncertówki. Jeśli były jakieś poprawki, to zapewne tylko w minimalnym stopniu zniekształciły atmosferę panującą w klubie Turock. Słychać, że zespół zagrał na pełnych obrotach. Konferansjerka Martina van Drunena po niemiecku, przekrojowy dobór utworów i wreszcie pełne zaangażowanie na scenie to elementy podstawowe. Resztę „wykręcił” wspomniany już Swanö. Świetnie słyszalna publika w zestawieniu z bootlegowo brzmiącymi instrumentami i histerycznym wokalem van Drunena tworzą obraz zespołu, dla którego koncerty to żywioł. Na dwupłytowym wydawnictwie znajdziemy dużo klasycznych staroci („Pages In Blood”, „The Krusher”, „Last One On Earth”, „Vermin”, epicki „The Rack”,) przemieszanych z najnowszymi dokonaniami („MS Bismarck”, „Scorbutics”, „Cape Horn”, Death… The Brutal Way”). Jeśli ktoś poczuje niedosyt i taka dawka deathmetalowego szaleństwa będzie zbyt mała, to pozostaje jeszcze możliwość zapoznania się z rozszerzoną wersją albumu. A tam, ten sam koncert w wersji DVD, fragmenty innych występów Asphyx oraz dokument o historii grupy, która swoje początki datuje na 1987 rok.

[Marc!n Ratyński]