Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Kiedy w 1992 r. wydali "Psalm 69" położyli niemal cały metalowy świat na łopatki. Intensywność gitarowych, ciętych riffów zaprzęgli w industrialne tempa i dodali wokalny paw, bluzgający na ówczesną Amerykę wg Georga Busha Seniora. Później, kiedy nadeszła epoka Clintona nagrywali coraz to słabsze płyty aż w końcu, w ubiegłym roku - już w dobie Georga.W.Busha - wydali prosty cios w szczękę w postaci albumu "Animositisomina". I chociaż z Alem Jourgensenem pożegnał się niedawno wieloletni "ministrant" Paul Barker to nie zmieniło to wielce oblicza zespołu. Ministry znów nakręciło swoją maszynkę na szybsze obroty i potwierdzeniem tego jest także najnowszy album, który wprost nawiązuje do klasyka sprzed lat "Psalm 69". Zresztą analogii z tamtym albumem jest aż nadto: grafika obu okładek, nadanie jednemu z bonusowych utworów tytułu "Psalm 23" i jechanie jak po łysej kobyle po - tym razem - Bushu Juniorze. Jego zniekształcony głos pojawia się zresztą w wielu fragmentach płyty zaś jego słynne "dablju" w nazwisku wyśmiał zespół, nadając jednemu utworowi tytuł "No W" zaś pozostałym tytuły zaczynające się na W ("Worthless", "Wrong", "World", "Worm", "Walrus" ...). Zaś co do muzyki ... zgodzę się z tym, że Ministry już nie powali świata tą płytą (nic nie zdarza się 2 razy). Jednakże dla swoich fanów nagrali najlepszą płytę od lat i aż szkoda, że Clinton rządził aż przez 2 kadencje.
Jourgensen na prezydenta !
[Marcin Jaśkowiak]