Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



W błędzie są ci, którzy twierdzą, iż w polskiej muzyce nie dzieje się nic ciekawego. Dzieje się wiele - zejść trzeba jednak do podziemi, gdzie obecnie zachodzą najistotniejsze procesy brzmieniowe współczesnej rodzimej muzyki.
W czerwcu 2003 roku Pracownia Ludzie Gdańsk wydała w nakładzie 50 egzemplarzy płytę "V.2.0" duetu Paralaksa, tworzonego przez Adama Kamińskiego i Wojtka Mazolewskiego. Pozycja, nagrana na żywo w ciągu dwóch dni, o której mało kto słyszał zebrała bardzo dobre recenzje w prasie branżowej i okrzyknięta została jedną z najwybitniejszych propozycji stworzonych przez polskich młodych artystów. Teraz, płyta ta doczekała się reedycji w Post_Post Rec., mając szansę dotrzeć do nieporównywalnie większej liczby słuchaczy.
Sam duet Paralaksa powstał w 1994 roku, łącząc wpierw pomysłowość gitar basowych, potem uzupełniając pierwotne instrumentarium o klawisze, elementy perkusyjne oraz fagot. Pierwszym wydawniczym owocem działalności duetu był wydany w 1997 roku album "Paralaksa" (kojarzony ze sceną yassową), będący zamknięciem wstępnego etapu rozwoju Paralaksy.
Osoby Mazolewskiego i Kamińskiego znane są dobrze - ten pierwszy w ostatnich miesiącach stał się zresztą ogromnie pracowitym i produktywnym twórcą, zwiększającym aktywność koncertową i nagraniową. Jego dwa projekty - Ludzie oraz Pink Freud nie bez kozery uznawane są za najważniejszych przedstawicieli nowego polskiego jazzu.
Zdziwią się jednak ci, którzy uważają, iż Paralaksa to grupa ufająca jedynie czystej estetyce jazzu i ku niemu stara się skłaniać. "V.2.0" to przede wszystkim penetracja nurtu nowej elektroniki, która brzmi interesująco dzięki oparciu się na uskrzydlającej improwizacji. Mazolewski i Kamiński, podobnie jak Zorn na albumie "IAO", postarali się stworzyć płytę osadzoną w klimacie eksperymentalizmu. Używając przeróżnych urządzeń wytwarzających elektroniczne dźwięki, opierając się jedynie na klasycznej formie improwizacji, zamiast free-jazzowych pasaży, proponują estetykę ambient, pełną dronów i klików, zagłębioną w ramach minimal-jazzu. Wiele w tej muzyce przestrzeni, ale jest ona dobrze złożoną całością, oznaczającą się brzmieniowym wyrafinowaniem i oryginalnością. Nowe brzmienia nie zawsze muszą kojarzyć się z kolażami niczym z Ninja Tune, Paralaksa cechuje się bardziej połączeniem wpływów z trzech różnych labeli: Warp-Touch-Tzadik. Wzbogacając swoje kompozycje zapożyczeniami między innymi z post-rocka Mazolewski i Kamiński umiejętnie łamią wszelkie dotychczas w polskiej muzyce jazzowej panujące schematy. Proces budowy kompozycji nigdy wcześniej chyba nie był tak fascynujący, a możliwość wsłuchania się w kolejne frazy stała się dla mnie wciągającą porcją klimatycznego eksperymentu, wychodzącego z tradycji jazzowej, a rozrastającego się w poetykę nowofalowej elektroniki.
Zauważyć należy, iż w produkcji "V.2.0" maczał palce także Bunio, nie tylko rejestrując i miksując materiał, ale także udzielając się w czterech kompozycjach. Oprócz niego, na płycie (w jednej odsłonie) gościnnie pojawił się Krzysiek Topolski.
"V.2.0" Paralaksy to nie tylko jedna z najlepszych polskich płyt minionych lat. To również najświeższa forma eksperymentalizmu dźwiękowego jaka ostatnio powstała w naszym kraju. Nikt dotąd tak umiejętnie nie spojrzał na klimatyczność minimal-jazzu, elektroniki i ambientu.
[Tomek Doksa]