polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Asuna Tide Ripples

Asuna
Tide Ripples

Japończyk Asuna Arashi nagrał tyle płyt, że samo wprowadzenie do jego twórczości wydaje się zadaniem karkołomnym. Łącznie jest to kilkadziesiąt wydawnictw, w których porusza się po polu ambientu i muzyki noise, czasem skutecznie zacierając między nimi granice (polecam wydawnictwo 100 keyboards) w którym pokazuje to na dwóch stronach siedmiocalówki). Album, który ukazał się pod szyldem Home Normal to dwie ponad dwudziestominutowe kompozycje, których punktem wyjścia jest gitara akustyczna, płynnie dopełniane elektronicznymi efektami w tle i drone’owymi powłokami oraz wokalizami. Strunowe zapętlenia bliskie są momentami twórczości Jamesa Blackshawa, ale Asuna sprytnie traktuje je jako punkt wyjścia, przechodząc do rozciągniętych, transowych smug, a później onirycznie zabarwionych ballad spod znaku Grouper. Uparci odnaleźliby nawet powiązania ze Starą Rzeką poprzez łączenie form elektroniczno-dronowych z akustycznymi melodiami. Asuna jednak skłania się nie tyle ku melodiom, co właśnie zapętleniom, minimalistycznie prowadząc w nieskończoność obrane przez siebie tematy. Pomimo akustycznego pierwiastka nie jest mu wcale tak daleko to swoich fascynacji, dzięki którym generuje dźwiękowe pasaże i wielowarstwowe pasma. Tide Ripples to popis z jednej strony kompozycyjnego zamysłu, a z drugiej fakturalnego połączenia kilku różnych brzmień i kolorytów w jednej formie. Brzmi to na tyle zgrabnie, że obłędnie wręcz wciąga. 

[Jakub Knera]