polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
LOUIE AUSTEN Dreams Are My Reality EP

LOUIE AUSTEN
Dreams Are My Reality EP

Louie Austen to ostatnio niezwykle pracowity człowiek - zagrał epizod w oscarowych "Fałszerzach", bryluje w austriackich turniejach tenisowych w kategorii +60 i jeszcze nagrywa muzykę. Zapoczątkowany epką "Summer Love" flirt Louie'go ze słonecznymi latynoskimi brzmieniami przeradza się powoli w poważny romans za sprawą "Dreams Are My Reality" i rozwijającej się współpracy z Senorem Coconutem. Ten właśnie odpowiada za główny rys muzyczny tego przemiłego singielka, zawierającego cztery wersje koweru utworu Vladimira Cosmy do filmu "Prywatka" z 1980 roku. Dwie z nich to produkcje Coconuta, który bawi się w nich podręcznikowym niemal spojrzeniem na rumbę i cha-chę, kolejna to wersja pomysłodawcy singla Christophera Just, w której pobrzmiewają współcześnie potraktowane lata osiemdziesiąte, a płytkę dopełnia reggae'owa, na żywo nagrana ścieżka Thomasa Mora. Składają się one na kwadrans absolutnie przyjemnej muzyki, ukazującej Louie'go w różnorodnym, lecz niezmiennie pogodnym i ciekawym muzycznym krajobrazie.

Oczywiście takie ćwiczenia jak "Dreams Are My Reality EP" to praktycznie nic więcej niż przyjemny gadżet wypełniający oczekiwanie na kolejny album długogrający Austena, jemu zaś zapewne pozwalający na uchwycenie ewoluujących fascynacji muzycznych. Jednak skoro twórcy czerpią z tego frajdę, a słuchaczom również udziela się pozytywny nastrój, to dlaczego nie cieszyć się tą muzyką wspólnie z ponad sześćdziesięcioletnim piosenkarzem, który może pozwolić sobie na realizację swych kolejnych marzeń?

[Piotr Lewandowski]