Powiększenie, Cafe Kulturalna, Chłodna 25, Nowy Wspaniały Świat - koncerty w lutym
TRZY NIEZWYKŁE SPOTKANIA
HERA w Składzie Butelek
Ed Wood
Alameda Trio
kIRk
Jacek Sienkiewicz
Kto zabił Alonę Iwanowną?
The Ex
ATP curated by Jeff Mangum
If You Say So Festival 2012
Asymmetry Festival 4.0
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Pod mało przyjemnym i trudnym do zapamiętania szyldem ukrywa się pięć zasłużonych dla muzyki ekstremalnej postaci. Basowa podpora Napalm Death (Shane Embury), gardło niemieckiego Morgoth (Marc Grewe), perkusyjny perfekcjonista (Tony Laureano), gitarowy mózg Dimmu Borgir (Sven Atle Kopperud) i były gitarzysta Old Man’s Child (Jon Oyvind Andersen) odpowiadają za oldskulowy death metal zawarty na „Shadowcast”. Ten album to powrót do pierwszej połowy lat 90., kiedy królował młodzieńczy bunt, poparty zamiłowaniem do groźnych min i krwistych okładek. Insidious Disease stosuje te chwyty, ale w sposób bardzo wyważony. W muzyce kwintetu wyczuwa się autentyczny feeling tamtych lat. Kto jak kto, ale Embury i Grewe na takich dźwiękach zjedli zęby. I to słychać, szczególnie w partiach wokalnych. Marc Grewe nie oszczędza strun głosowych. Przypominają się stare czasy z „Cursed” na czele. Świetnie wypadają zwolnienia, gdzie zespół nabiera sił, by w szybkich partiach nadążyć za ultraszybką grą Laureano. Do tego mamy gitarowe solówki, które choć krótkie, mają swój charakter. Zresztą partie gitar brzmią bardzo naturalnie, ale jednocześnie wszystko zapięte jest na ostatni guzik i na chwilę rozluźnienia nie ma tu miejsca.
Podsumowując, to dobrze skrojony album, w którym maczały palce osoby świadome swojej muzycznej drogi, a efekt końcowy jest wybuchowy. Cieszy fakt, że taką miksturę osobowości udało się zespolić i „Shadowcast” nie jest tylko kolejnym nudnym albumem nagranym przez znanych muzyków. Ten krążek można śmiało ustawić na półce choćby obok wczesnych płyt Asphyx, Pestilence, Death, Autopsy. Mocna rzecz!
[Marc!n Ratyński]